Staroniwa - Rzeszów - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • LKS Biała (k. Rzeszowa) - Trzciana Trzcianka 3:0
  • Stobierna - Krzywe Stobierna - RKS Rzeszów 4:5
  • Junak Słocina - Dąb Dąbrowa
  • Rudnianka Rudna Wielka - Rudzik Rudna Mała 6:1
  • Piast Nowa Wieś - Mrowlanka Mrowla 5:0
  • Staroniwa - Rzeszów - Plantator Nienadówka 2:2
  •        

Oficjalni partnerzy

 

 

Współpraca medialna

Statystyki drużyny

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 656, wczoraj: 640
ogółem: 716 203

statystyki szczegółowe

Sponsorzy główni

                 

                    

 


          

                     Projekt finansowany ze środków gminy Miasta Rzeszów w ramach wsparcia                                                                    realizacji zadania publicznego pod nazwą: 

   

"Organizacja lub udział w zgrupowaniach sportowych przygotowujących do rozgrywek ligowych, organizacja i udział w zawodach lub rozgrywkach sportowych - sport seniorów"

"Organizacja zajęć sportowych i imprez towarzyszących, m.in. turniejów, zawodów, rajdów itp. dla dzieci i młodzieży, jako alternatywnych form spędzania czasu wolnego"

Aktualności

Życzenia dla Prezesa

  • autor: MaciekBuka, 2017-12-10 00:07

W imieniu całej drużyny składamy najserdeczniejsze życzenia urodzinowe naszemu Prezesowi Jerzemu Magiełdzie: wyłącznie radosnych dni, dużo zdrowia i szczęścia w życiu osobistym oraz zadowolenia z dalszego prowadzenia klubu.

Staroniwiaki


Podsumowanie rundy jesiennej

  • autor: MaciekBuka, 2017-11-26 23:46

Czas już najwyższy na solidne podsumowanie minionej rundy. Wiem, że jest późno ale wiele osób na to czekało, wielu się tego obawiało ale słowo się rzekło trzeba coś naskrobać.

Jest to nasz 3 sezon od spadku z A-klasy. Poprzednie dwa kończyliśmy na 3 miejscu ze stratą 4 punktów do miejsca premiowanego awansem. Nie będzie tajemnicą jeśli napiszę, że od kilku sezonów nieprzerwanie mierzymy we najwyższe cele. Podobnie miało być i tym razem. Od początku do gry zgłosiliśmy 25 zawodników w tym sporo chłopaków z solidnym już doświadczeniem. Naszym atutem też miał być grający trener. Zaczęliśmy bardzo mocno.

Pierwszy mecz z Rudzikiem zgodnie z oczekiwaniami gładko wygrywamy 6-1. Do przerwy 4-0 i koncert Bukały nie pozostawia złudzeń rywalom.

W drugim meczu podejmujemy Dąbrowę i roznosimy ich w pył wygrywając 8-1. W tym meczu po raz drugi niesamowicie zagrał Bukała strzelając 6 bramek i dorzucając 2 asysty. Wszystko idzie zgodnie z planem.

Trzeci mecz to nieobliczalny RKS. Wygrywamy co prawda 4-1, ale zwłaszcza druga połowa pozostawiała trochę do życzenia. Jak się później okazało była to jedyna porażka RKS-u na swoim boisku, tym bardziej trzeba szanować ten wynik.

Mecz z Białą w 4 kolejce kończy się naszym wysokim zwycięstwem 9-0. Swoją strzelecką formę potwierdza Bukała dokładając do swoich statystyk kolejne 4 bramki. Na tym etapie rozgrywek mamy komplet 4 zwycięstw a nasz najlepszy strzelec ma na swoim koncie 15 bramek.

Pierwsza strata punktów przytrafiła nam się w meczu wyjazdowym ze Stobierną. W tym meczu zagraliśmy bardzo solidnym składem a brakowało tylko Bukały i Toli. Niestety spotkanie zakończyło się remisem 1-1. Tylko i aż. Niestety rywal bardzo się zmobilizował i postawił warunki, którym bez naszych liderów nie byliśmy w stanie sprostać. Bardzo szkoda tych punktów, gdyż rywal kończy rundę na 10 miejscu i w swoich meczach niczego szczególnego nie pokazał.

Kolejny mecz przyszło nam rozgrywać ze spadkowiczem ze Słociny. Nie wiedzieliśmy na co ich stać i podeszliśmy do tego meczu bardzo zmotywowani. Do gry wrócił Bukała i 5 bramkami poprowadził nas do wysokiego zwycięstwa 8-0.

Wydawało się, że wszystko wróciło na właściwe tory. Niestety zbyt wysokie i gładkie zwycięstwa trochę rozleniwiły zespół i w kolejnym meczu brakło koncentracji. Mecz z Rudnianką to festiwal naszych niewykorzystanych sytuacji. Rywal grał do końca i w ostatnim zagraniu meczu pokonał naszego bramkarza. Ostatecznie przegrywamy 1-0. Zwycięska Rudnianka do końca rundy doznaje jeszcze kilku kompromitujących porażek i kończy rundę na 6 miejscu bez nadziei na włączenie się do walki o awans. Z całym szacunkiem dla nich ale z takimi rywalami my musimy wygrywać.

Ta wpadka działa na nasz zespół motywująco. Udajemy się na mecz do bardzo mocnej Trzciany, która po serii 6 zwycięstw dopiero w ostatniej kolejce uległa Dąbrowie. Mecz jest niesamowicie emocjonujący. Ostatecznie po pięknej zaangażowanej grze wygrywamy 4-2. Wydaje się, że możemy góry przenosić.

Zimny prysznic przychodzi bardzo szybko. W 24 minucie meczu z Piastem przegrywaliśmy 3-0. Co prawda za sprawą kilku zawodników trochę powalczyliśmy ale ostatecznie przegraliśmy 4-2. Po najlepszym meczu sezonu z Trzcianą szybko przyszedł ten najgorszy. Szczegółowo ten mecz jest opisany we wcześniejszych postach i nie chcę do tego wracać. W tym momencie zaczynaliśmy tracić dystans do uciekającego Plantatora i Piasta.

W kolejnym meczu mieliśmy okazję się odkuć. Mimo wszystko 5-1 z Mrowlanką chwały nam nie przynosi. Po prostu zrobiliśmy to co do nas należało.

Ostatni mecz to hit z Plantatorem. Lider bez porażki przyjechał do Rzeszowa z nadzieją na podtrzymanie tej passy. To był również świetny mecz pełen walki a katastrofalne warunki pogodowe na pewno zawodnikom gry nie ułatwiały. Ostatecznie przerywamy ich passę zwycięstw a mecz kończy się wynikiem 2-2.

Po co raz jeszcze wracam do tych meczów ? Po to żeby pokazać, że zrobiliśmy masę dobrej roboty ale też zanotowaliśmy bolesne wpadki. Najgorsza to ta porażka z Rudnianką. Był to jedyny mecz w tej rundzie w którym nie zdobyliśmy bramki. Jak na zespół, który zdobywa je hurtowo to bardzo słabo. Do tego na koniec spotkania się rozluźniamy i dajemy sobie wbić gola przez drużynę, która aktualnie jest lekko mówiąc średnia. Kolejny to remis ze Stobierną. Fakt, że rywal grał solidnie ale nasza bezradność w tym spotkaniu była rażąca. Mecz z Piastem przegraliśmy trochę zbyt szybko. Trzy pierwsze bramki straciliśmy po katastrofalnych indywidualnych błędach. Przy dobrych wiatrach można było coś tam ugrać a przynajmniej zminimalizować rozmiary porażki. Remisu z Plantatorem nie można rozpatrywać w kategoriach straconych punktów. Remis z liderem bralibyśmy w ciemno.

Ostatecznie rundę kończymy na 3 miejscu ze stratą 8 punktów do liderującego Plantatora i 5 punktów do drugiego Piasta. Wydaje się, że nie jest to dużo i wszystko jest możliwe ale trzeba popatrzeć na to przez pryzmat przeciwników. Plantator okazał się najmocniejszym zespołem z jakim przyszło nam rywalizować. Chodzi mi tu nie o samą ich grę bo piłkarsko szału nie robią ale o dominację w lidze. Żaden zespół wcześniej nie zdominował tak rozgrywek. Może faktycznie nie wygrywali zbyt okazale ale stanowią kolektyw i nie sądzę, żeby na wiosnę ich gra się zmieniła. Drugi Piast też jest bardzo solidny. Minimalna porażka na boisku w Nienadówce i remis na trudnym terenie w Dąbrowie to ich jedyne potknięcia. Piszę o tym aby podkreślić jak dobre zespoły przyjdzie nam na wiosnę gonić i że limit wpadek już wyczerpaliśmy.

Za nami w tabeli również tłok. Myślę jednak, że dla RKS-u, który jest wielką niespodzianka rundy, jest jeszcze zbyt wcześnie aby mierzyć w pierwszą trójkę. Punktują wyłącznie u siebie więc jak łatwo policzyć gubią masę punktów. Jeśli obronią 4-5 lokatę to będzie ich historyczny sukces.

Największymi przegranymi tej rundy i chyba sezonu są obaj spadkowicze czyli Trzcianka i Junak. Trzcianka po niezłym początku przegrała 5 ostatnich meczów i nie liczy się już w lidze. Junak natomiast od początku sezonu gra przeciętnie i 9 lokata z 10 punktami jest tego idealnym obrazem.

Na koniec chciałbym indywidualnie podsumować każdego zawodnika, który grał dla Staroniwy w tej rundzie. Takiej formy podsumowania jeszcze nie było i chętnie się przekonam jaki będzie odbiór. Będzie to moje subiektywne zdanie poparte oglądniętymi spotkaniami oraz statystykami danego gracza a także oczekiwaniami jakie w nim pokłada zespół. Nie chciałbym aby ktoś poczuł się urażony dlatego postaram się być delikatny. Ludzie dzielą się na tych, którzy potrafią przyjąć krytykę i wyciągnąć z niej wnioski i tych, którzy z zasady ją odrzucają. Zobaczymy z jakiej gliny ulepiona jest Staroniwa...

BRAMKARZE:

Mateusz Pączek. 968 minut rozegranych, 11/11 meczów. Zawsze obecny na meczu, zaangażowany w zespół, często obecny na treningach. Jednak tylko dwa razy udało mu się zachować czyste konto i to bardzo słabymi zespołami. Wiadomo, że na ilość straconych goli wpływ ma też defensywa ale obciążony jest z reguły bramkarz. Nasz bramkarz ma "papiery" na grę ale brak konkurencji nie działa na niego zbyt mobilizująco. Wydaje się, że jakiś czas temu odpuścił pilnowanie wagi i to się odbija na jego grze. Jest trochę ociężały na linii, na pewno nie imponuje zasięgiem a gra nogami i wprowadzenie piłki do gry kompletnie leżą. Jeśli chce być tak jak kiedyś mocnym punktem drużyny to przed nim dużo ciężkiej pracy.

Wojciech Kopf. 180 minut rozegranych, 7/11 meczów, 1gol. Zarejestrowany jest jako bramkarz ale w tej rundzie ani minuty nie bronił. Woli pobiegać w polu. Kilka razy dał fajne zmiany, nawet strzelił bramkę. Myślę jednak, że dużo więcej korzyści przyniosłoby drużynie, gdyby był pomocą(konkurencją) dla Pączka, zwłaszcza na treningach. Grę w polu zostawiłbym na absolutnie awaryjne sytuacje.

Daniel Wilk. 22 minuty rozegrane, 2/11 meczów. Zagrał tylko chwilę w pierwszym meczu sezonu. Wydaje się, że chce być w drużynie ale albo za mało chce albo ma zbyt dużo innych ważniejszych spraw. Jeśli będzie trenował i pojawiał się na meczach to może jeszcze zaistnieje dla Staroniwy.

Damian Sieradzki. Bez rozegranych minut. Od początku był dogadany z trenerem, że jest do gry tylko awaryjnie jeśli będzie potrzeba. Ponieważ nie było takiej konieczności jego dorobek wygląda tak a nie inaczej. Mimo wszystko dobrze, że popularny "Sierak" trzyma kontakt z zespołem.

OBROŃCY:

Maciej Mroczka. 980 minut - najwięcej w drużynie, 11/11 meczów. Człowiek orkiestra, najczęściej grający na pozycji defensywnego pomocnika ale jeśli trzeba stanie też na "stoperze". Lubi pomóc też drużynie w akcjach ofensywnych. Zdecydowanie nie zawodził w skali całej rundy. Niestety przy swoich umiejętnościach i warunkach fizycznych mógłby mieć lepsze statystyki. Na tyle rozegranych minut coś z przodu powinno wpaść. Jeśli utrzyma swój poziom i dołoży jakieś trafienia to na wiosnę będzie niezwykle cenny dla drużyny.

Kamil Potok. 957 minut. 11/11 meczów, 3 bramki, 2 asysty. Nasz El-Capitano, dobry duch drużyny, zawsze zmobilizowany i waleczny. Po krótkiej przygodzie w ataku wrócił na pozycję środkowego obrońcy gdzie wygląda najkorzystniej. Nowoczesny obrońca, który nie trzyma się ściśle swojej pozycji ale zawsze jest tam gdzie potrzeba. Ma niezłe statystyki i strzelił bardzo ważną bramkę w meczu z Plantatorem. Niekiedy gubi go zbytnia pewność siebie zwłaszcza w pojedynkach 1 na 1. Liczymy, że nadal będzie trzymał swój wysoki poziom.

Piotr Dronka. 857 minut, 10/11 meczów, 2 bramki i 1 asysta. Raz był graczem meczu. Piotrek znakomicie uzupełnia się z Kamilem i razem tworzą bardzo solidny duet obrońców. Nigdy nie odpuszcza i zawsze walczy do końca. Jego zaangażowanie jest widoczne w każdej minucie spotkania. Bardzo uniwersalny zawodnik odnajdujący się na każdej wyznaczonej przez trenera pozycji. W tym sezonie grał na środku i na boku obrony, na skrzydle i w ataku. Nie można mieć do niego najmniejszych zastrzeżeń.

Jan Dronka. 764 minuty, 10/11 meczów, 1 asysta. Janek odkąd jest w Staroniwie gra na swoim stałym wysokim poziomie. Można na niego liczyć i wiadomo, że strona na której gra jest dobrze obstawiona. Jedynie do czego można się przyczepić to zbyt małe zaangażowanie w akcje ofensywne.

Michał Młynarczyk. 664 minuty, 11/11 meczów, 2 bramki i 1 asysta. Dużo pograł w tej jesieni. Bardzo dobrze, że trener znalazł "Jaskowi" właściwą pozycję. Na boku obrony spisuje się całkiem dobrze odważnie włączając się w akcje ofensywne. Zawsze jest gotów umierać za drużynę. Tą rundę może uznać za całkiem udaną. Musi trochę podciągnąć przechodzenie z akcją z obrony do ataku i trzymać koncentrację aby wystrzegać się indywidualnych błędów jak choćby w meczu z Piastem. Liczę na jeszcze lepszą wiosnę.

Jakub Machowicz. 159 minut, 7/11 meczów, 1 asysta. Na razie w zespole występuje głównie w roli rezerwowego, choć raz wyszedł w pierwszym składzie. Grał na kilku pozycjach i wszędzie dobrze się spisał, trener ciągle szuka dla niego miejsca na boisku. Musi się jeszcze trochę ograć ale widać w nim potencjał. Jeśli się nie zniechęci i solidnie przepracuje zimę to z pewnością dołoży trochę meczowych minut.

Mateusz Kuś. 149 minut, 5/11 meczów, 1 asysta. Prawdę mówiąc zbyt wiele nie pograł ale zawsze kiedy był dawał z siebie wszystko. Jest to zawodnik, który potrafi grać i gdyby więcej trenował, zrobił trochę kondycji to byłby bardzo wartościowy dla zespołu. Mocno w niego wierzę i myślę, że sprawa jest tu bardzo prosta, trenuje - gra, nie trenuje - mało gra.

Jarek Żak. 104 minuty, 5/11 meczów. Jarek ma wszelkie umiejętności i predyspozycję aby być podstawowym graczem. Ma też on pracę, która bardzo utrudnia trenowanie o niedzielnych meczach nie wspominając. Może w przyszłym roku karta się odwróci.

Bartek Bieniek i Piotrek Warzecha niestety nie zadebiutowali w tej rundzie. Obaj mają umiejętności aby włączyć się do walki o podstawowy skład czego im na wiosnę życzę.

POMOCNICY:

Krystian Kidacki. 783 minuty, 11/11 meczów, 2 bramki i 4 asysty. Bardzo trudno scharakteryzować tego zawodnika. Zeszły sezon kończył z 24 bramkami i 7 asystami. Porównując do tegorocznego dorobku wygląda to dramatycznie. Zaangażowania mu nie brakuje i mógłby nim obdzielić kilku zawodników choć widać, że sam nie jest zadowolony ze swojej formy. Bardzo chce ale gdy mu nie wychodzi od razu mocno się rozprasza i przez o gra jeszcze słabiej. W konsekwencji jest zmieniany przez trenera i frustruje się jeszcze bardziej. Koło się zamyka. Wystąpił we wszystkich meczach co więcej w każdym wybiegł w podstawowym składzie. Widać, że kredyt zaufania u trenera ma ogromny i bardzo dobrze bo wiele razy pokazywał, że może być liderem zespołu. W tym momencie mogę to śmiało powiedzieć i biorę pełną  odpowiedzialność za te słowa: "jeśli Ki nie odpali na wiosnę to o awansie możemy zapomnieć".

Marcin Ziemiński. 670 minut, 8/11 meczów, 1 bramka, 1 asysta. Walczak niesamowity, praktycznie ani na moment się nie zatrzymuje, jeśli straci to za chwilę odzyska. Dużo grał i był bardzo ważny w każdym meczu. Zawodnik od czarnej roboty, której często nie widać ale bez jego pracy obrońcom byłoby dużo ciężej. Przez wiele lat był mózgiem drużyny grając na rozegraniu. Celowo piszę, że był bo w tej rundzie zbyt mocno skupił się na destrukcji a zbyt mało na akcjach ofensywnych. Staroniwa jak powietrza potrzebuje Ziemniaka grającego z polotem. Niestety jego statystyki nie powalają. Jeśli podsumujemy trójkę zawodników, którzy najczęściej grają w środku pola to przez całą rundę ze środka zdobyliśmy 3 bramki i 5 asyst. Dawno tak kiepsko to nie wyglądało.

Łukasz Tomczyk. 659 minut, 11/11 meczów, 7 bramek i 3 asysty. Początkiem rundy grał trochę mniej ale od 4 kolejki trener zaczął na niego stawiać i się nie pomylił. Łukasz to zawodnik, który broni się swoimi statystykami. Często gra trochę niechlujnie jakby nie miał sił, ale w kluczowym momencie odpala i daje dużo drużynie. Po koncercie jaki dał w meczu z Trzcianę widać, że można od niego wiele oczekiwać. Jeśli utrzyma poziom na wiosnę to o jedno ze skrzydeł jestem spokojny. 

Amadeusz Krupa. 559 minut, 10/11 meczów, 3 bramki i 4 asysty. Początek runy znakomity, później trochę przygasł. Mimo wszystko to chyba jedna z lepszych rund w jego wykonaniu. Dużo trenuje, na meczach można na niego liczyć, widać, że jest zaangażowany. Technicznie to znakomity zawodnika na tą chwile brakuje mu trochę siły i agresji boiskowej, która w B-klasie jest szczególnie potrzebna. Myślę, że to może być dobry cel dla niego na okres przygotowawczy.

Anatoli Lukashchuk. 530 minut, 7/11 meczów, 4 bramki i 6 asyst. Wszyscy możemy żałować, że popularny Tolik nie gra trochę więcej. Uciekło mu kilka spotkań w których na pewno poprawiłby swoje znakomite statystyki. Jeden z najlepszych technicznie graczy. Gdy wszystko zawodzi bierze piłkę mija kilku graczy i albo strzela albo wykłada do "puściocha". Niezależnie gdzie postawi go trener robi to co do niego należy. Praktycznie nie można się do niego o nic przyczepić. Gdyby tylko tych minut było więcej...

Artur Patyna. 378 minut, 5/11 meczów, 2 asysty. Mimo młodego wieku ma ogromne doświadczenie boiskowe. Zawsze można liczyć na jego umiejętności i zaangażowanie. Murowany gracz wyjściowej jedenastki. Niestety dość szybko złapał kontuzję, która wykluczyła go z połowy spotkań. Jego brak był bardzo odczuwalny. Z tego co wiem jest już lepiej i na wiosnę jest z nami w pełni sił.  

Paweł Nazar. 252 minuty, 6/11 meczów. Jest w Staroniwie od zawsze i nadal jego serce bije dla tej drużyny. Niestety przez wakacyjny wyjazd stracił cały okres przygotowawczy i było to mocno widać. Na ile mógł na tyle pomógł, nie można mieć do niego pretensji. Zawsze wiosnę ma lepszą i na to wszyscy liczymy.

Przemysław Belczyk. 246 minut, 8/11 meczów, 2 bramki. Jest na większości treningów i meczów ale na razie musi zadowolić się rolą zmiennika. Z pewnością jego aspiracje sięgają wyżej i będzie chciał to udowodnić po zimie. Mocno wierze w jego możliwości. Pytanie czy wystarczy mu determinacji żeby trenować jeszcze więcej i ciężej. Jeśli tak to pierwszy skład jest w jego zasięgu. 

Łukasz Janiszewski. 80 minut, 7/11 meczów. Nowa twarz w zespole przez co musi udowadniać swoje umiejętności na każdym kroku. Trener spokojnie wprowadza go do zespołu i chyba cały czas szuka mu miejsca na boisku. Jeśli nie braknie mu zaangażowania to wiosną dostanie koleje szanse. Dużo musi się jeszcze uczyć ale myślę, że odegra jeszcze znaczącą rolę w Staroniwie.

Krzysztof Mazur. 32 minuty, 1/11 meczów. Człowiek, który postawił na miłość. W tej rundzie trenował tylko z żoną. Jednak gdy była potrzeba w jednym z najważniejszych meczów był gotowy do gry i pokazał, że nie zapomniał jak się kopie piłkę. Uniwersalny gracz, na boisku był już chyba wszędzie. Brak Krzyśka to duża strata dla zespołu. Może na wiosnę się odkuje.

NAPASTNICY:

Adam Bukała. 893 minuty, 10/11 meczów, 22 bramki i 13 asyst. Nie będę podsumowywał trenera. Rzut oka na statystyki i wszystko jest jasne.

 

Niech to podsumowanie nie będzie powodem do sporów i konfliktów. Napisałem to raczej po to aby niektórych docenić a innych zmotywować. Liczy się tylko STR !!!


Podsumowanie ostatniej kolejki gier

  • autor: MaciekBuka, 2017-11-08 22:00

Co prawda od ostatniej kolejki sezonu minęło kilka dni ale tym którzy regularnie odwiedzają stronkę podsumowanie się należy. 

Niemałą sensacją zakończył się mecz Biała z Trzcianą. Dokładniej mówiąc meczu nie było, gdyż goście przyjechali bez kart zdrowia. W związku z powyższym mecz się nie odbył a w późniejszym terminie został orzeczony walkower dla Białej. Tym samym drużyna z Białej uniknęła kompromitacji i zapisała na swoim koncie pierwsze punkty w tym sezonie. Odważę się napisać, że Trzciana mogła wyjść na ten mecz z ośmioma zawodnikami a i tak by wygrała. Tymczasem tracą oni punkty z najsłabszą drużyną ligi. Nie bójmy się mocnych słów: takich frajerów to już dawno nasza liga nie widziała. Zespół, który miał błyskawicznie wywalczyć sobie awans, po rundzie jesiennej ląduje w środku tabeli bez nawet matematycznych szans na awans. Co więcej w pierwszych 6-ciu spotkaniach odnieśli oni 5 zwycięstw z bilansem bramkowym 29-3. Później przyszedł felerny mecz derbowy po którym wszystko się załamało. Przegrali oni kolejnych 5 spotkań tracąc aż 12 goli przy zaledwie 3 strzelonych. Co się stało z tą drużyną ? Patrząc na ich grę choćby w meczu z nami stawiałem ich w roli faworyta do awansu. Nie wiem co tam się wydarzyło ale jak dotąd są oni największym rozczarowaniem sezonu. Czy zespół się podźwignie przez zimę i znów zacznie punktować, myślę, że tak !!

To co się działo w meczu Stobierna - RKS to trzeba było zobaczyć. Gospodarze prowadzili 3-0 i 4-1 ale ostatecznie przegrali 4-5. Cichym faworytem tego spotkania była Stobierna, gdyż przyjezdni na wyjazdach spisują się fatalnie. Jakby nie patrzeć to postawili oni twarde warunki mającemu spore aspiracje RKS-owi. Niestety nie potrafili utrzymać koncentracji do końca i dali rywalowi odrobić straty i strzelić w 91 minucie bramkę na wagę 3 punktów. Kończą oni rundę wyprzedzając tylko tragicznego Rudzika i Białą. RKS odniósł pierwszą w tym sezonie wygraną na wyjeździe i zależnie od wyniku jaki w zaległym meczu uzyska Dąb skończą rundę na 4-5 miejscu. Dotychczas w wszystkich 4 sezonach jakie rozegrali zajmowali odległą 11 pozycję. Widać, że mimo trudności klub ten się rozwija i na pewno wiosną będą chcieli trochę namieszać i na dłużej się rozgościć w górnej części tabeli. 

W derbach Rudnianka wysoko ograła Rudzika 6-1. Po trzech kolejnych porażkach gospodarze wreszcie dopisali komplet punktów. Do 30 minuty pachniało sensacją, gdyż prowadził Rudzik następnie sprawy potoczyły się zgodnie z oczekiwaniami i nie było po nich co zbierać. Rudnianka sezon zaczęła dobrze i do wpadki z Mrowlanką wszystko szło zgodnie z planem, później coś się zacięło i zgubionych punktów nie zdołają już odrobić. Nikt u nich o awansie nie mówił ale 3-4 lokata to był cel minimum, teraz jest on niezwykle odległy. Rudzik ugrał punkty tylko na sąsiadach z tabeli i jest drużyną z najgorszym bilansem bramkowym 12-66.

Nie było sensacji i solidny Piast wbił Mrowlance 5 bramek. Goście kończą rundę na 8 pozycji z 15 punktami z czego mogą być chyba zadowoleni. Kilka meczów udało im się wygrać, raz nawet pokusili się o niespodziankę w derbach z Rudnianką. Do 4 lokaty tracą tylko 3 punkty więc pozycja wyjściowa jest dobra. Co się u nich pozmienia zimą, czas pokażę. Piast dopisując komplet punktów umocnił się na pozycji wicelidera. Tą rundę zagrali wybornie ulegając tylko na wyjeździe liderowi i remisując na ciężkim terenie w Dąbrowie. Aktualnie tracą do Nienadówki tylko 3 punkty co mogą zmienić już w pierwszym meczu na wiosnę. Przewaga 5 oczek nad STR-em też wydaje się bezpieczna. Podobała mi się ich gra i sądzę, że nie wypuszczą szansy na walkę o awans.

W hitowym meczu STR zremisował z Plantatorem 2-2(1-1). Była to pierwsza strata punktów lidera i zatrzymana jego passa 10 zwycięstw. Nasz zespół stanął na wysokości zadania i pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i mimo wpadek nie rezygnuje z walki o najwyższe cele. Plantator udowodnił, że cały jego dotychczasowy sezon nie jest dziełem przypadku i o urwanie mu punktów będzie niezwykle ciężko. Czy uda im się utrzymać tak wysoką formę na wiosnę ?

Spotkanie Junak - Dąbrowa nie odbyło się ze względu na zły stan boiska.

W 11 kolejce padły 28 bramek. Gospodarze wygrywali 3 razy przy 1 zwycięstwie gości i 1 remisie.


Zapowiedź meczu z Nienadówką

  • autor: MaciekBuka, 2017-10-27 23:40

W ostatniej kolejce tej rundy szykuje się z wielu powodów niezwykle ciekawe spotkanie pomiędzy naszą Staroniwą a Nienadówką. Po pierwsze nasz zespół mierzył się z nimi tylko raz i to w sparingu (niestety przegranym 2-3), dlatego należy się kilka słów z historii naszego rywala zaczerpniętych z ich stronki.

LKS Plantator Nienadówka został założony w 1968 roku. Od początku istnienia w klubie była tylko sekcja piłki nożnej. Piłkarze tego klubu występowali ze zmiennym szczęściem od klasy A aż do C. Obecnie zespół tworzy mieszankę rutyny z młodzieżą. Bardzo dobrze układała się współpraca zarządu klubu, na czele z jego prezesem Czesławem Kraską z kadrą trenerską. Ogólnie rzecz ujmując jest to dobrze poukładany zespół.

W Rzeszowskiej B-klasie Plantator nie grał chyba nigdy i trzeba powiedzieć, że wejście ma z przytupem. Od 8 lat kiedy występujemy w tej lidze, żaden zespół nie miał takiego startu. 10 wygranych z rzędu z bilansem 34-8 robi wrażenie w każdych okolicznościach. Mimo wszystko dostrzec też można ich słabsze strony. Po pierwsze 8 z 10 spotkań wygrali różnicą zaledwie 1-2 bramek. Po drugie są słabsi na wyjazdach, co prawda mają komplet wygranych ale były to głównie drużyny z dołu tabeli albo takie którym daleko do solidnej formy. Po trzecie w kilku meczach musieli gonić wynik do ostatnich minut (np RKS czy Dąbrowa) lub mecz oscylował blisko remisu (np Junak czy Rudnianka). Oznacza to że nie są aż takim hegemonem jak to wskazuje tabela. Mimo wszystko są liderem i należy do nich podejść z pełną mobilizacją.

Nasz zespół nie jest tak pewny jak Niedzielni rywale. Zdarzył nam się kilka wpadek w tej rundzie. Ostatnio zagraliśmy wyśmienity mecz z Mrowlą i liczę na to, że pójdziemy za ciosem. W tym meczu trudno wskazać faworyta. Z jednej strony mamy niepokonanego lidera z drugiej zaś grającą na swoim boisku Staroniwę, która potrafi gromić nawet mocnych rywali. Presja na obu drużynach będzie ogromna. Plantator chce dograć rundę bez porażki i praktycznie zapewnić sobie spokojny awans. Staroniwa zaś chce zmniejszyć dystans do rywala i dać sobie szansę na walkę na wiosnę. Szykuje się znakomite widowisko. Niech wygra lepszy. 

Zapraszam na ostatni mecz rundy w najbliższą Niedzielę ul. Wyspiańskiego godz. 14.30

Tylko STR !!!
 


Podsumowanie 10 kolejki

  • autor: MaciekBuka, 2017-10-26 10:51

Rudzik uległ Junakowi 0-4. Wydawało się, że gospodarze po ostatnich lepszych meczach nabrali wiatru w żagle i z pokonaniem słabego Junaka na własnym boisku nie będą mieli problemów. Tymczasem ponieśli sromotną klęskę i będą zmuszeni przezimować na przedostatnim miejscu. Wątpię, żeby w ostatniej kolejce urwali punkty Rudniance. Junak po 5 porażkach z rzędu z ubiegłym tygodniu jakby odpalił, gdyż do przerwy remisował z liderem 1-1 by ostatecznie minimalnie przegrać 1-2. Wydaje się, że rudzik trochę ich zignorował i zapłacił za to kilkoma bramkami. Przed Junakiem jeszcze dwa mecze, najpierw z Dabrową a następnie zaległy mecz z Rudnianką. Przeciwnicy solidni więc uciec z końcówki tabeli będzie niezwykle ciężko.

RKS wygrał z Białą 4-1. Rzeszowianie są na swoim boisku mocni to wiadomo nie od dziś więc wynik nie dziwi. Na pewno chwały im nie przynosi fakt, że do przerwy przegrywali z drużyną której w tym sezonie nie udało się jeszcze zapunktować, co więcej strzeliła zaledwie 6 bramek. Ostatecznie miejscowi po przerwie przycisnęli i przekonująco wygrali. Tym samym przed ostatnią kolejką zajmują oni historyczne 5 miejsce. Jeśli uda im się powalczyć w meczu wyjazdowym z dość solidną Stobierną to zimę mogą spędzić nawet na 4 miejscu. To byłaby dopiero niespodzianka. Przed drużyną z Białej ciężkie zadanie polegające na straceniu jak najmniejszej liczby bramek w ostatnim meczu z Trzcianą.

Dąbrowa gładko ograła Stobierną 3-0. Po słabszym początku Dąb notuje 5 wygraną z rzędu dzięki czemu zajmuje lokatę tuż za podium. Ich rywal na wyjazdach spisuje się fatalnie więc przy mocnej u siebie Dąbrowie nie miał czego szukać. Czeka ich teraz wyjazd do Rzeszowa na mecz z Junakiem, który w ostatnich kolejkach nieco się przełamał. Wygrana da im 4 miejsce na półmetku, ale na boisku w Słocinie gra się na prawdę ciężko. Stobierna gra w kratkę i tak na prawdę nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Jeśli się przyłożą to na zakończenie rundy mogą utrzeć nosa obrastającemu w piórka RKS-owi.

W najciekawiej zapowiadającym się meczu tej kolejki Trzciana nie dała rady Piastowi przegrywając 0-1. Tym samym jesteśmy świadkami rzeczy niebywałej, gdyż przegrali oni 4 mecz z rzędu. Jak na tak dobrze grający zespół, o czym sami mogliśmy się przekonać, to można mówić o ich małej tragedii. Po spadku miał być błyskawiczny awans, wygrali kilka pierwszych spotkań, nastrzelali rywalom masę goli i naglę balon pękł. Dziś tracą do lidera 15 punktów a do Piasta 10. Nie sądzę żeby udało im się odrobić taką stratę. W ostatnim meczu na łące w Białej raczej nie przegrają, choć wszystko może się wydarzyć. Piast poza liderem z którym minimalnie przegrał jest chyba najrówniej grającą drużyną. Aktualnie zajmują oni drugą lokatę i jest to miejsce jak najbardziej zasłużone. W ostatnim meczu z Mrowlanką raczej nic złego dla nich się nie wydarzy przezimują na drugim miejscu. Pytanie tylko z jaką stratą do lidera. Coś mi się zdaje, że cała liga w tej kolejce będzie mocno trzymała kciuki za naszą Staroniwę.

Plantator po raz kolejny udowadnia, że nie ma sobie równych w tej lidze wygrywając z Rudnianką 3-2. Jest to ich 10 zwycięstwo z rzędu. Nie przypominam sobie aby jakikolwiek zespół odkąd gramy miał taką serię. Co prawda nie wygrywają specjalnie przekonująco ale zwycięzców się nie sądzi. Przed nimi bardzo ważny mecz można powiedzieć, że na deser. W ostatniej kolejce gościć będą na Wyspiańskiego. Nasz STR jest mocny u siebie i postaramy się zrobić wszystko aby przed zimą popsuć im humory. Rudnianka spuściła nieco z tonu przez co zajmuje 8 lokatę. Przed nimi dwa wydaje się łatwiejsze mecze, jeśli dopiszą za nie komplet punktów to mogą wskoczyć nawet na 5 miejsce.

Mrowlanka tylko na początku postraszył nasz STR ale ostatecznie uległa 1-5. Niestety tego meczu nie oglądałem. Mogę powiedzieć tylko, że pojechaliśmy tam się odbudować i pewnie wygrać. Plan został wykonany a do tego kilka osób oglądających ten mecz twierdziło, że w naszym zespole widać było ten stary głód gry i pełne zaangażowanie. Dodatkowo plusem jest fakt, że bramki strzelało naszych 3 zawodników wchodzących z ławki. Niestety są też minusy. Po raz kolejny przytrafiła nam się bramka po indywidualnym błędzie. Jak na tak dobrą linie defensywy, która gra ze sobą od dawna to tych błędów się trochę zebrało. Z każdego meczu wyjazdowego wracamy ze straconą bramką. Po co dawać rywalom takie prezenty ? Poza tym na 10 spotkań tylko 2 razy zachowaliśmy czyste konto i to z drużynami z absolutnego dna tabeli. Jak na zespół myślący o awansie to trochę słabo. Przed ostatnim meczem jest jeszcze trochę do poprawy.

W siódmej kolejce padły 24 bramki. Gospodarze i goście wygrywali po 3 razy.

 


Mecz 2017-10-29, 14:30


herb Staroniwa - Rzeszów 2:2 herb Plantator Nienadówka
Staroniwa - Rzeszów   Plantator Nienadówka

Sponsorzy

Ziaja.com


staroniwa-rzeszow.pl


jelczanka.com.pl


b3studio.eu


delikatesy.pl

staroniwa-rzeszow.pl

Reklama

Ostatnie spotkanie

Staroniwa - Rzeszów 2:2 Plantator Nienadówka
2017-10-29, 14:30:00
    relacja »

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Wyniki

Ostatnia kolejka 11
LKS Biała (k. Rzeszowa) 3:0 Trzciana Trzcianka
Stobierna - Krzywe Stobierna 4:5 RKS Rzeszów
Junak Słocina Dąb Dąbrowa
Rudnianka Rudna Wielka 6:1 Rudzik Rudna Mała
Piast Nowa Wieś 5:0 Mrowlanka Mrowla
Staroniwa - Rzeszów 2:2 Plantator Nienadówka